Patologiczny hazard też można leczyć
20.01.2012
Rozmawiając o uzależnieniach często koncentrujemy uwagę na spektakularnych, widocznych uzależnieniach chemicznych: alkoholiźmie, narkomanii, lekomanii. Warto zwrócić uwagę na to, że wg Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-10) wyodrębnia się również jednostkę odnoszącą się do zaburzeń nawyków i popędów.
W tej kategorii mieszczą się między innymi patologiczny hazard, kleptomania (kradzieże), piromania (podpalanie), oraz wiele innych.
W swojej praktyce zawodowej mam okazję pracować coraz częściej z patologicznymi hazardzistami. Warto o tym porozmawiać.
Początkowe sporadyczna gra w karty, traktowana jako towarzyski wypełniacz wolnego czasu, może okazać się groźnym i bardzo dotkliwym w konsekwencjach uzależnieniem.
Oczywiście warto podkreślić, że nie każdy gracz się uzależnia. Proces uzależniania się to stopniowe przekraczanie pewnych zwyczajowych norm i zasad, które niepostrzeżenie wprowadza grającego w zamknięty krąg zależności.
Patologiczny hazard, jak wiele uzależnień ma wyodrębnione 4 fazy rozwoju:
1. faza zwycięstw – wielu marzy o tym, by na niej cała ta procedura się zamknęła. Charakteryzuje ją: granie okazjonalne, fantazjowanie na temat wielkich wygranych, wiara w to, że zawsze będzie się wygrywało. Duża wygrana skłania do coraz częstszych prób powtórzenia tego sukcesu, wzrostu nieuzasadnionego optymizmu i zwiększenia częstotliwości i czasu gry.
2. faza strat – coraz wyższe stawki, coraz większa chęć szybkiego zysku. Wyższe stawki to i wyższe przegrane. Konsekwencją są pożyczki i próby odgrywania się, aby spłacić długi.
Hazardzista zaniedbuje swoje obowiązki w pracy i rodzinie, wprowadza kłamstwo jako normę zachowań, tak by zminimalizować wpływ hazardu na swoje życie.
3. faza desperacji – separacja od rodziny i przyjaciół, często utrata pracy i wzrost zobowiązań wobec wierzycieli. Wzmaga się presja do odzyskania długów, obciążenie psychiczne, poczucie winy, wstydu i depresja, coraz częstsza gra i coraz więcej strat.
4. faza utraty nadziei – rozwód, poczucie beznadziejności, myśli i próby samobójcze, ograniczenie możliwości wyborów, częsta ucieczka w uzależnienie alkoholowe lub narkotykowe, więzienie, śmierć samobójcza lub z ręki wierzyciela.
Oczywiście w każdym momencie rozwoju faz uzależnienia można skutecznie przestać grać, można odzyskać kontrolę nad sobą, niestety jak we wszystkich uzależnieniach samotne radzenie sobie z problemem patologicznego hazardu jest niemożliwe.
Zachęcam do kontaktu ze specjalistą wszystkich tych, którzy niepokoją się swoimi zachowaniami, a także członków ich rodziny do działania. Jest czas i jest możliwość, wystarczy podjąć decyzję. Zachęcam.
