Sylwester na trzeźwo
02.01.2012
„…jaki piękny jest Nowy Rok na trzeźwo” – to treść SMS-a, który otrzymałem 1 stycznia 2012. W czasie świąt i obchodów różnych okoliczności wielu moich podopiecznych ma okazję doświadczyć czegoś nowego, nieznanego lub dawno zapomnianego. Sylwestrowa noc spędzona na trzeźwo, ze świadomością podjęcia osobistej decyzji o trzeźwości, to odkrywanie na nowo tego, co kiedyś utopione zostało w kieliszku wódki.
Wraz z kilkunastoma osobami witaliśmy 2012 rok w naszym ośrodku. Gdy zapraszałem na ten wieczór, słyszałem: „ale co my tam będziemy robić…ja nie potrafię bez alkoholu…trochę mi głupio…”. Zdarzały się wątpliwości i lęk przed czymś nieznanym, nietypowym i z perspektywy pijanego życia zupełnie niezrozumiałym, bo jak się można dobrze bawić na trzeźwo?? Zapewniam, że można, a doświadczyli tego wszyscy uczestniczący w wieczorze sylwestrowym w naszym ośrodku. Zabawę skończyliśmy grubo po północy, z niewątpliwym żalem, że to już koniec, a czas tego wieczoru płynął szybko, radośnie i ciekawie. Zakończyliśmy go z przekonaniem, że to był wspaniały i udany wieczór, że tak chcemy już zawsze. Sylwester na trzeźwo nie jest nudny! Może być wyjątkowy, pogodny i pełen beztroskiej i szczęśliwej zabawy.
